Read with BonusRead with Bonus

Rozdział Pierwszy Pt 1 - Amelia POV

Budzę się na przerażający dźwięk mojego alarmu. Technicznie rzecz biorąc, to mój telefon grający "Kokomo" The Beach Boys, ale odkąd wybrałam tę piosenkę jako alarm, zaczęłam jej nienawidzić z pasją. Kiedyś uwielbiałam tę piosenkę, ale jeśli będę jej używać do budzenia się rano, mogę nigdy więcej nie chcieć jej słuchać.

Sięgam, żeby wyłączyć alarm i przewracam się na plecy, biorąc chwilę na relaks i cieszenie się spokojem i ciemnością mojego pokoju. To jedyny czas w ciągu dnia, kiedy mogę poczuć spokój, zanim wyjdę na chaos, który jest moim życiem.

„Więc, co mamy dzisiaj na planie?” pyta Zara w mojej głowie. Zara to mój wilczy duch. Zanim zaczniesz wyciągać wnioski i nazywać mnie „wilkołakiem”, pozwól, że wyjaśnię kilka rzeczy.

Według definicji ludzi jestem wilkołakiem, ale proszę, nigdy nas tak nie nazywaj. Naprawdę tego nienawidzimy. To, czym ja i reszta mojej rasy naprawdę jesteśmy, to mutolupus, ale jesteśmy zadowoleni, gdy nazywamy siebie wilkami. To trochę szokujące, jak wiele mitów i opowieści trafnie opisuje naszą rasę, ale jest też mnóstwo rzeczy, które są błędne.

„Halo! Ziemia do Amelii, wiem, że mnie słyszysz,” wzdycha Zara.

„Przepraszam Zara, chyba się zamyśliłam; co jest?”

„Chodźmy pobiegać, chcę pobrudzić sobie łapy,” mówi podekscytowana. Chichoczę. Uwielbiam, jak pełna życia jest.

„Chcesz pobiegać przed treningiem? Nie będziesz zmęczona?” pytam, a ona warczy na mnie.

„Mogłabym obiec całe stado i nadal zmierzyć się z każdym wojownikiem na polu, nie obrażaj mnie, kobieto,” mówi z dumą, unosząc pysk do góry, co sprawia, że wybucham śmiechem. Może to brzmi dziwnie, że widzę wilka w swojej głowie, ale dla nas to normalne i było normalne od dnia, w którym się urodziłam.

W większości wyglądam jak człowiek. Jedyną różnicą jest to, że jestem silniejsza, szybsza i mam lepsze zmysły niż człowiek i mogę się szybciej leczyć, a także kilka innych rzeczy.

Och, i cała sprawa z przemianą w wilka.

Zara jest moją najlepszą przyjaciółką; nie sądzę, żeby ktoś był tak zsynchronizowany jak my. Nigdy się nie kłócimy ani nie sprzeczamy – chyba że zabawnie. Jesteśmy dynamicznym duetem. Jak większość wilków, ona jest ze mną od urodzenia, ale nie przemieniłam się w wilka aż do szesnastych urodzin, ponieważ większość wilków przemienia się o wschodzie słońca w dniu swoich szesnastych urodzin. Najgorszy sposób na pobudkę, uwierz mi.

Nie wiem, co bym zrobiła bez mojego wilka, jest dla mnie równie ważna jak oddychanie. Zara i ja nie jesteśmy przeciętnymi wilkami: mamy krew Alfa i wkrótce będziemy Alfa naszego stada. Ale dzisiaj, jestem po prostu Amelia.

Wstaję, rozciągam się i przechodzę przez pokój, żeby otworzyć grube fioletowe zasłony. Jest 5 rano, więc słońce jeszcze nie wzeszło, co jest ulgą dla moich oczu. Rozbieram się i idę do garderoby, zmieniam ubrania na czarny sportowy stanik, czarne szorty, zakładam skarpetki i buty, a potem szybko wiążę moje blond włosy do ramion w wysoką kitkę.

Czas na trening.

Wychodzę z pokoju i schodzę trzy piętra w dół w domu stada. To właściwie duży dwór i miejsce, gdzie mieszkają wilki o najwyższej randze w stadzie. Apartamenty i biura Alfy i Bety są na czwartym piętrze, a apartamenty i biura Gammy i Delty są na trzecim piętrze. Drugie piętro jest wyłącznie dla gości stada, więc tutaj zatrzymują się osoby z sąsiednich stad podczas wizyt. Na pierwszym piętrze znajduje się jadalnia, sala konferencyjna, siłownia, basen, pokój rozrywki, salon i kuchnia.

Członkowie stada zawsze wchodzą i wychodzą z różnych powodów, a wojownicy zawsze jedzą śniadanie tutaj po treningu. W rzeczywistości wielu członków stada lubi tu jeść, ponieważ to miejsce, gdzie wszyscy mogą się spotkać. Personel domu stada również tu mieszka, ale mają własne skrzydło na pierwszym piętrze. Personel to mieszanka wilków bez rangi i wilków Omega.

Wilki Omega to wilki, które – z jakiegoś powodu – nie mogą się przemieniać. Mają wyostrzone zmysły i mogą nawet rozmawiać ze swoim wilczym duchem, ale ponieważ nie mogą się przemieniać, wiele stad źle traktuje Omegi lub traktuje je jako gorsze od innych, ale my w to nie wierzymy. Nie zniewalamy nikogo, a praca tutaj jest płatnym zajęciem jak każde inne. Oferujemy ją każdemu, kto chce, i oferujemy im darmowy pokój i wyżywienie, jeśli tego chcą.

Ranga jest ważna, ponieważ utrzymuje porządek, ale ostatecznie wierzymy, że szacunek trzeba sobie zasłużyć. Przynajmniej tak mnie nauczył mój ojciec i tak prowadzi tę watahę. Mamy nawet kilku wojowników Omega. Nie skupiamy się na tym, czego im brakuje, ale na tym, co mają i jak mogą poprawić stan watahy.

Mam już jedną nogę za drzwiami, kiedy zapach pomarańczy i sosny uderza mnie w nos. Szybko się uchylam, gdy ciało przelatuje nad moją głową i ląduje na ziemi, po czym skacze na nogi.

„Jednego dnia cię dorwę; zapamiętaj moje słowa,” mówi, machając palcem w moją stronę.

Uśmiecham się, „Mówisz to od lat, a ja wciąż czekam.” Uśmiecha się i obejmuje mnie ramieniem.

Witalij Hughes to jeden z moich najlepszych przyjaciół; jesteśmy zżyci jak bracia od zawsze, i zawsze razem trenujemy. Wiem, że bez względu na wszystko, będzie miał moje plecy.

Ma 185 cm wzrostu, jest umięśniony, z opaloną skórą, kudłatymi brązowymi włosami sięgającymi do podbródka i piwnymi oczami. Ma dwadzieścia dwa lata i jeszcze o tym nie wie, ale zamierzam uczynić go moim Beta. Tradycyjnie tytuł Beta jest przekazywany kolejnemu członkowi rodziny, tak samo jak Gammy i Delty – przepraszam, powinnam wyjaśnić, kolejnemu MĘSKIEMU członkowi rodziny – ale ostatecznie jest to pozycja nadawana przez Alfę, a ja potrzebuję wokół siebie ludzi, którym mogę zaufać.

Zaraz zostanę pierwszą kobietą Alfą, przynajmniej pierwszą w Ameryce Północnej. Powiedzmy, że ludzie nie przyjęli tego zbyt dobrze, gdy mój ojciec ogłosił, że kiedy nadejdzie czas, przekaże mi ten tytuł. Niektórzy członkowie watahy byli podekscytowani. Inni, nie tak bardzo.

Witalij był szczęśliwy z mojego powodu i zawsze wiedziałam, że uczynię go moim Beta. Na pewno nie zamierzam mianować syna obecnego Beta, Ryker Mathersa. Ten kretyn ledwo ma dwie komórki mózgowe i nie obchodzi go wataha ani trening. Myśli, że jest darem Bogini dla kobiet i jakoś sądzi, że zostanie Beta tylko dlatego, że jego tata był.

Po moim futrzanym zadku, tak się stanie.

Witalij i ja idziemy na pole treningowe, które jest tylko pięć minut spacerem od domu watahy. Pole jest otoczone gęstym lasem i składa się z bieżni, obszaru walki w centrum bieżni oraz toru przeszkód z trybunami wokół bieżni.

„Jak się czujesz? Jeszcze tylko tydzień i nie tylko będziesz miała dwadzieścia jeden lat, ale oficjalnie zostaniesz naszą Alfą,” mówi Witalij z podekscytowaniem.

„Nie mogłabym być bardziej podekscytowana. Przygotowywałam się do tego odkąd pamiętam. Nie mogę uwierzyć, że to w końcu się dzieje,” mówię entuzjastycznie.

„Słyszałem, że ludzie mówią o wyzwaniu cię w noc twojego awansu,” mówi z gniewem.

„Niech próbują,” wzruszam ramionami. „Zmierzę się z każdym z nich. Ostatnią rzeczą, jaką chcę, jest zabicie własnych członków watahy, ale jeśli nie będą chcieli się podporządkować i zaakceptować mnie jako ich Alfę, mimo że to moje prawo krwi, muszą zaakceptować konsekwencje,” mówię bez emocji.

Wataha Invictus jest drugą co do wielkości watahą w Stanach Zjednoczonych i ma swoją bazę w Oregonie, licząc około dwóch tysięcy członków. Moja wataha to moja rodzina i zrobiłabym dla nich wszystko, ale jeśli nie będą chcieli okazać mi szacunku tylko dlatego, że jestem kobietą, to niech ich diabli. Ani ja, ani mój wilk nie zamierzamy się po prostu poddać. Więc jeśli chcą mnie wyzwać, lepiej żeby już wykopali sobie groby.

Witalij wzdycha. „Kobieto, zabijasz mnie. Wiesz, że kręci mnie, gdy jesteś w trybie twardzielki,” drażni się.

„Nie obwiniaj mnie za swoje wysokie libido,” śmieję się.

Docieramy na pole treningowe i powoli zaczynają się pojawiać kolejni członkowie watahy. Członkowie watahy powyżej osiemnastego roku życia zaczynają trening o 5:30 rano przez dwie godziny pięć dni w tygodniu. Wojownicy trenują dodatkowe dwie godziny po tym, doskonaląc bardziej zaawansowane techniki. Członkowie watahy w wieku od dziesięciu do osiemnastu lat trenują o 7:30 rano i trenują tylko trzy razy w tygodniu. Chcemy, żeby byli czujni, przygotowani i wiedzieli, jak się bronić, ale musimy też myśleć o ich edukacji. Dlatego szkoły watahy zaczynają się dopiero o 10 rano. Edukacja jest nadal ważna, ale twierdzenie Pitagorasa nie uratuje cię, jeśli wataha jest atakowana.

Previous ChapterNext Chapter