Read with BonusRead with Bonus

Rozdział 174

Conrad POV

Stoję nerwowo przy tylnych drzwiach. W rękach trzymam królika, którego właśnie złapałem, a one lekko drżą. Wiem, że to postęp. Ale wiem też, że będzie to niewygodne i niezręczne. Jednak zrobię wszystko dla Lewany.

Pukam, a Mary woła, żeby wejść. Wszyscy milczą, gdy wchodzę. Cicho podaję...