Read with BonusRead with Bonus

Rozdział 265 Wyeliminowanie go było moją jedyną opcją

Perspektywa Seleny

Poczułam, jak moje usta wykrzywiają się w grymas. Ta kobieta miała tupet! Absolutny tupet obojga!

„Pani Garcia, czy jest coś jeszcze?” zapytała Katherine.

Zmusiłam się, by mój głos brzmiał uprzejmie, ukrywając pod nim jad. „Och, nic takiego. Właściwie zazdroszczę wam obu. Bawci...