Read with BonusRead with Bonus

Rozdział 155 Znów byliśmy prawdziwym mężem i żoną

Punkt widzenia Katherine

Tonęłam w ciemności. Woda wypełniała moje płuca, gdy desperacko sięgałam po rękę Aleksandra, ale moje palce chwytały tylko pustą wodę.

Prąd rozdzielił nas, jego twarz zniknęła w mrocznych głębinach. Krzyczałam jego imię, ale tylko bąbelki wydobywały się z moich ust.

„Alek...