Read with BonusRead with Bonus

Rozdział 145 Zielony z zazdrością

Punkt widzenia Aleksandra

Zapytałem Katherine ponownie, nie mogąc ukryć w głosie wrażliwości. Strach przed jej utratą był stałym bólem w mojej piersi.

"Nie zrobię tego," obiecała.

Powiedziałem sobie, żeby nie być zbyt wrażliwym, więc mocno ją przytuliłem. Po chwili zabrałem ją z powrotem do sali ...