Read with BonusRead with Bonus

Rozdział 115

„A ty zasnąłeś na mnie!” odparłam, siadając teraz i patrząc na niego gniewnie, choć nie mogłam powstrzymać rozbawienia w głosie. „Wiesz, jak to jest obraźliwe? Całujesz mnie jak—jak demon pijący moją duszę, a potem, kiedy myślę—o, nareszcie, nareszcie—po prostu zasypiasz? Kto tak robi?!”

Rumieniec...